
Namiestniku, wieści się potwierdzają. Ziemie Dorzecza zostały najechane przez armię Lannisterów, a żołdacy ser Gregora Clegane'a dokonują grabieży niebronionych miasteczek. Lord Edmure Tully zwołał chorągwie swojego rodu oraz ich wasali i wkrótce wystawi 20 tys. zbrojnych. Długie lato zapewniło Dorzeczu dość zapasów na utrzymanie armii, ale martwi mnie to, że Edmure nie jest doświadczonym dowódcą — jest odważny i będzie dążył do walnej bitwy zbyt wcześnie, a kiedy do niej dojdzie od jego rozkazów będzie zależała przyszłość Dorzecza.
Być może lepszą strategią dla Dorzecza byłoby obsadzić główne zamki i czekać na wsparcie. Oblężenia trwają miesiącami, a szturm wiąże się z bardzo dużymi stratami, na które nawet Lannisterowie nie mogą sobie pozwolić.
Wojna kolejny raz zawitała do Westeros. Pamiętam czasy kiedy razem dekadę temu tłumiliśmy rebelię na Żelaznych Wyspach. Chociaż bohaterami tamtego konfliktu okrzyknięto nas i króla, uważam że najbardziej do sukcesu przyczynił się Stannis. Pokierował królewską flotą znajdując bezpieczne porty, zwyciężył w bitwie morskiej nieopodal Fair Isle a następnie zapewnił nam bezpieczny transport na Pyke.
ser Barristan Selmy
Lord Dowódca Gwardii Królewskiej