
Ten wzrok pełen pogardy nie jest potrzebny, mój lordzie. Wykonuję tutaj szczególnie ciężkie obowiązki. Królowie i lordowie Westeros miewają problemy z wiedzą co się dzieje na ich własnych dworach, a co dopiero za kulisami i w ciemniach. Nie można skutecznie rządzić kiedy nie ma się rozeznania w tym gdzie znajdują się zagrożenia. Służę królestwu, mój panie.
Osobiście nie lubię dowiadywać się o tajemnicach z krzyków torturowanych więźniów, zdecydowanie wolę słuchać małych ptaszyn z wielu zakątków Siedmiu Królestw, a które chętnie powtórzą zasłyszane informacje za srebrnego jelenia. Wiedza może być bezcenna, ratować życia, doprowadzać rody do upadku i wygrywać wojny.
Dobrze mieć świadomość, na które osoby warto uważać. Władcy wiedzący jak knuć intrygi potrafią sami siebie zabezpieczyć, ale w oczach innych stanowią zagrożenie. Przeprowadzenie intrygi na własnym dworze jest proste, jednak powoduje że wszystkie oczy skupiają się na tobie. Działania na obcym dworze wymagają zaangażowania osób trzecich, a tu zaczyna się próba lojalności czy są gotowi zaszkodzić towarzyszowi za plecami swojego seniora. Honor jest cnotą, lecz nie wszyscy ludzie kierują się nim w równym stopniu, mój panie, a lepiej zlokalizować zdrajcę zanim zdradzi.
Szpiedzy działający z cienia często podszywają się pod inne zadania. Ciężko być zarządcą udając dowódcę wojsk, natomiast spiskujący dyplomata to powszechna forma. Szpiedzy lubią zniknąć, aby w tajemnicy dostać się do wrogiego miasta i zamku — ćwierkające ptaszyny zauważą kiedy ktoś w tajemnicy zniknie na dłuższy okres, a wtedy można znaleźć taką osobę szykującą dla nas coś niegodziwego, mój lordzie.
Varys
Starszy nad Szeptaczami