
Ja? Ja głównie liczę miedziaki. To najnudniejsza i zarazem najważniejsza praca na lordowskich i królewskich dworach.
Podstawy są proste: im bogatsze lenno tym więcej złotych smoków trafia do skarbca. To ile żywności z nadwyżki może trafić do spichlerzy i piwnic z danego lenna zależy od terenu. Niektóre prowincje mają dużą nadwyżkę dzięki rozległym uprawom, pastwiskom, winiarniom czy łowiskom. Istnieją w Westeros 4 surowce strategiczne: okręty wymagają drewna, kamień buduje zamki, żelazo uzbraja ludzi, jeździec potrzebuje konia — jeżeli potrzebujesz jednego z tych zasobów nie bój się importować. Z rud złota największy pożytek mają królewskie mennice.
Potrzebujesz utalentowanych zarządców, aby gospodarka twojej dzielnicy prosperowała. Człowiek przypisany do zarządzania lennem zwiększy jego dochód. Czasem jednak potrzebujesz kompetentnej osoby do nadzorowania inwestycji: budowy zamku, mostu czy wielkiego portu — tego też nie zrobi pierwsza lepsza osoba.
Zastosowań na co można przeznaczać złote smoki jest mnóstwo. Uzbrojenie chorągwi, wystawna uczta, kupienie przychylności pomniejszego lorda to takie przeciętne wydatki. Rozbudowa zamku, budowa wielkiej floty to koszty na lata nawet dla zamożnych lordów. Rozważnie wydawaj środki.
Co kiedy zabraknie pieniędzy? Żelazny Bank Braavos zawsze ochoczo udzieli pożyczki, chociaż osobiście odradzam — znacznie lepiej poszukać wsparcia u lokalnych lordów.
Petyr „Littlefinger” Baelish
Starszy nad Monetą