
Nie brakuje niesamowitości na tym świecie, mój panie. Zjawisk nadnaturalnych, niewytłumaczalnych rozumem, zbieżności i przypadków tak niespotykanych, że mogły narodzić się tylko w wyobraźni odurzonego zielem i ale mistrela. Wielkie rody potrzebują bożej łaski, chociaż ciężko wyjaśnić czym ona w zasadzie jest. Jedni wierzą, że bóstwa ingerują w nasze życie każdego dnia i nic nie dzieje się bez ich wiedzy, chociaż ja należę do tego drugiego grona i uważam, że świat składa się z najwyższych praw — są rzeczy wykraczające poza nasze poznanie, ale tylko dlatego, że nie zbadaliśmy ich dostatecznie wnikliwie i od tego poznawania świata są maesterzy.
Jedni lordowie modlą się o narodziny zdrowego potomka, inni o korzystny przebieg bitwy, jeszcze inni o krótką, łagodna zimę. Prosić bóstwa można o wszystko, ale lepiej być ostrożnym z tymi prośbami, bogowie lubią zadrwić ze śmiertelnych i wypełnić ich prośbę w sposób przynoszący nieszczęście.
Jak zdobyć boską przychylność zależy przede wszystkim od tego, których bogów się czci. Siedmiu ceni ludzi otaczających się septonami i budujących Wielkie Septy, Starzy Bogowie doceniają zadumę nad Czardrzewami, zaś kulty z Essos jak np. ognisty bóg R'hllor ceni krwawe ofiary. Są w Westeros miejsca o mistycznym znaczeniu, magiczne sanktuaria, które niosą łaskę lordom otaczającym je opieką. Są też miejsca przeklęte — nie można inaczej wyjaśnić klątwy ciążącej np. nad Harrenhal.
Innym wartym wzmianki tematem są nadnaturalne istoty zagrażające ludziom. 100 lat temu Targaryenowie walczyli na grzbietach smoków, jednak te wymarły z nie do końca poznanych przyczyn. Legendy wspominają o żyjących za Murem olbrzymach oraz słoniach pokrytych gęstym futrem. W godzinie najmroźniejszej zimy Westeros mają nawiedzić Biali Wędrowcy i tylko Nocna Straż na Murze dzieli nas od tego zła… jeśli damy wiarę starym legendom sprzed tysiąca lat.
Wielki Maester Pycelle